Rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie reaguje na oskarżenia o nepotyzm ze strony Gazety Wyborczej

Rektor lubelskiej uczelni medycznej zdecydował się zareagować na zarzuty postawione przez „Gazetę Wyborczą”. Oskarżenia dotyczyły rzekomego nepotyzmu w funkcjonowaniu instytucji, co miało negatywny wpływ na jej reputację.

Niedawno, w jednym z artykułów opublikowanych przez „Gazetę Wyborczą”, pojawiły się poważne oskarżenia pod adresem Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Tytuł publikacji brzmiał: „Na uniwersytecie medycznym wrze. „Nepotyzm, łamanie standardów etycznych, działania godzące w prestiż”.

W tekście podkreślono, że żona prorektora odpowiedzialnego za kształcenie i dydaktykę na tej uczelni jest członkiem Rady Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, organu sprawującego nadzór nad jej funkcjonowaniem. Dodatkowo wspomniano, że ta sama osoba wraz z partnerką rektora pełni funkcje we władzach komisji bioetycznej uczelni, co daje im możliwość ubiegania się o granty o wartości milionów złotych. Jak informuje Gazeta Wyborcza, roczne zarobki prorektora ds. kształcenia i dydaktyki na tej uczelni miały w 2023 roku przekroczyć 1,86 miliona złotych – tę informację przekazali anonimowo pracownicy uczelni.

W odpowiedzi na te zarzuty, pracownicy Uniwersytetu Medycznego w Lublinie napisało list do rektora. Twierdzili w nim, że takie działania rektora szkodzą nie tylko reputacji uczelni jako instytucji, ale także całej społeczności akademickiej. Żądali od Prorektora większej refleksji nad swoim postępowaniem i podjęcia działań mających na celu poprawę sytuacji.