W środowe popołudnie w lubelskiej dzielnicy Czechów doszło do niecodziennej interwencji policji. Funkcjonariusze z wydziału zajmującego się przestępczością przeciwko mieniu prowadzili działania operacyjne w związku z serią oszustw metodą na wnuczka, które w ostatnim czasie wstrząsnęły miastem. Śledczy zdobyli informacje o planowanym przestępstwie, które miało być kolejnym w serii ataków oszustów.
Próba wyłudzenia oszczędności
Ofiarą miała paść 82-letnia mieszkanka Lublina. Oszuści, posługując się metodą „na policjanta CBŚP”, usiłowali przekonać seniorkę do przekazania im pieniędzy. Kobieta, przestrzegając rzekomych wskazówek fałszywego funkcjonariusza, przygotowała oszczędności do przekazania. Kiedy mężczyzna pojawił się w mieszkaniu, poprosiła go o okazanie legitymacji służbowej, co wzbudziło jego konsternację. Seniorka, zrozumiawszy, że coś jest nie tak, wstrzymała się z przekazaniem pieniędzy.
Interwencja i zatrzymanie sprawcy
W tym samym czasie prawdziwi policjanci nie próżnowali. Dzięki wcześniejszym ustaleniom i szybkiej reakcji, udało im się pojawić na osiedlu w odpowiednim momencie. Gdy mężczyzna opuścił mieszkanie starszej kobiety, funkcjonariusze z wydziału ds. mienia natychmiast go zatrzymali. 40-letni oszust został ujęty na gorącym uczynku i przewieziony do policyjnego aresztu.
Konsekwencje prawne dla oszusta
Zatrzymany usłyszał zarzut usiłowania oszustwa. Po przesłuchaniu w prokuraturze, sprawa trafiła do sądu, gdzie zapadła decyzja o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Przestępcy grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Wydarzenie to stanowi ostrzeżenie dla mieszkańców, aby zachowali czujność i nie ufali osobom podającym się za funkcjonariuszy bez odpowiednich dokumentów.
Źródło: Aktualności KMP Lublin
