Trzech mężczyzn z Puław w areszcie za brutalne włamanie i groźby

Pod koniec grudnia w Puławach doszło do dramatycznych wydarzeń, które wpłynęły na życie wielu osób. Trzech mieszkańców regionu, w tym dwóch z Puław i jeden z gminy Nałęczów, postanowiło siłą wtargnąć do mieszkania na terenie miasta. Nie tylko naruszyli prywatność właścicielki mieszkania, ale także grozili jej pozbawieniem życia oraz dokonali kradzieży jej leków, co zmusiło kobietę do zgłoszenia incydentu na Policję.

Policyjne działanie

Funkcjonariusze z patrolu szybko zareagowali na zgłoszenie, doprowadzając do zatrzymania wszystkich trzech mężczyzn. Jak się okazało, byli oni pod wpływem alkoholu, co dodatkowo komplikowało sytuację. Podczas przeszukania, u 53-latka ujawniono i zabezpieczono niebezpieczne przedmioty: rewolwer, granat hukowy oraz nóż. Dalsze działania policji w jego mieszkaniu odkryły również kilkadziesiąt sztuk różnorodnej amunicji, co znacząco zwiększyło powagę zarzutów.

Agresja wobec funkcjonariuszy

Przebieg interwencji nie należał do najłatwiejszych. Jeden z zatrzymanych, 44-letni mężczyzna, dopuścił się przemocy fizycznej wobec policjantów, kopiąc ich, podczas gdy wspólnie z 30-latkiem obaj znieważyli funkcjonariuszy używając wulgarnych wyzwisk. Takie zachowanie tylko potwierdziło konieczność ich zatrzymania.

Stawiane zarzuty

Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności, takich jak przesłuchania świadków i oględziny miejsca zdarzenia, policjanci przedstawili zarzuty. Mężczyźni odpowiedzą przed sądem za kradzież z włamaniem oraz groźby karalne. Dodatkowo, 30 i 44-latek usłyszeli oskarżenia o znieważenie i naruszenie nietykalności funkcjonariuszy. W przypadku 53-latka, zarzut dotyczy także nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji. Co więcej, 30-latek działał w warunkach recydywy, co stawia go w jeszcze trudniejszej sytuacji prawnej.

Decyzja sądu

W piątkowy poranek, na wniosek prokuratury oraz Policji, puławski sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu wszystkich trzech podejrzanych na okres trzech miesięcy. Taka decyzja zapadła w obliczu poważnych zarzutów oraz ryzyka ponownego naruszenia prawa przez zatrzymanych.

Źródło: Policja Lubelska