Niecodzienna sytuacja miała miejsce w Puławach, gdzie podczas rutynowej wizyty na komisariacie mężczyzna został rozpoznany jako osoba poszukiwana do odbycia kary pozbawienia wolności. Zdarzenie to pokazuje, jak skrupulatność policjantów przekłada się na skuteczność w realizowaniu wyroków sądowych.
Zgłoszenie do dozoru zakończone zatrzymaniem
Do komisariatu zgłosił się 45-letni mieszkaniec miasta, który zobowiązany był do stawienia się na dozór policyjny. Podczas procedury funkcjonariusze zweryfikowali jego dane w systemach, co doprowadziło do ujawnienia, że figuruje on jako osoba poszukiwana przez sąd.
Jak ustalili policjanci, wobec mężczyzny wydano prawomocny wyrok pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec niego karę roku i trzech miesięcy więzienia za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Zatrzymany nie ukrywał zaskoczenia, nie miał świadomości, że nakaz doprowadzenia został już wydany.
Szybka reakcja policjantów
Oficer pełniący służbę natychmiast rozpoznał sytuację i podjął decyzję o zatrzymaniu mężczyzny. Dzięki sprawnej weryfikacji i czujności dyżurnego, nie doszło do przedłużenia ukrywania się poszukiwanego. Po zatrzymaniu noc spędził w policyjnym areszcie, a następnego dnia został przekazany do zakładu karnego, gdzie zgodnie z wyrokiem rozpocznie odbywanie kary.
Opisany przypadek obrazuje, jak ważne jest, aby osoby podlegające dozorowi były świadome swojego statusu prawnego. Jednocześnie sytuacja stanowi przypomnienie, że każdy kontakt z policją, nawet rutynowy, może skończyć się poważnymi konsekwencjami w przypadku toczących się wobec danej osoby postępowań.
Źródło: Policja Lubelska
