W sierpniu bieżącego roku na ulicy Krętej w Lublinie doszło do incydentu, który wstrząsnął lokalną społecznością. Pewien mieszkaniec zgłosił, że jego mieszkanie zostało ostrzelane, co spowodowało znaczne uszkodzenia. Drzwi balkonowe nosiły ślady pięciu odprysków, a wszystko wskazywało na użycie śrutu. Koszty napraw oszacowano na około 3000 złotych.
Seria incydentów na Krętej
We wrześniu doszło do kolejnego alarmującego zdarzenia na tej samej ulicy. Tym razem inny właściciel mieszkania zauważył zniszczenia w postaci uszkodzonej zewnętrznej szyby okna. Na balkonie znaleziono stalową kulkę, co sugerowało, że incydenty mogą być ze sobą powiązane. Straty w wyniku tego zdarzenia wyniosły około 1500 złotych. Na szczęście, w żadnym z przypadków nie ucierpieli mieszkańcy.
Intensywne działania policji
Śledztwo w tej sprawie było prowadzone przez funkcjonariuszy z Komisariatu Policji III w Lublinie, którzy niezwłocznie przystąpili do działań. Dzięki ich skuteczności sprawca został szybko ustalony. Okazał się nim 43-letni mieszkaniec Lublina, którego mieszkanie było składowiskiem dowodów – znaleziono tam wiatrówkę oraz metalowe kulki zgodne z tymi użytymi podczas ostrzału. Dochodzenie ujawniło, że strzały były oddawane z okien pobliskiego pustostanu.
Skutki prawne dla sprawcy
Po przyznaniu się do winy, mężczyźnie postawiono zarzuty uszkodzenia mienia. Maksymalna kara za tego typu przestępstwo to 5 lat więzienia. Mimo że sytuacja była niebezpieczna, brak obrażeń wśród mieszkańców był łagodzącym czynnikiem w całej sprawie. Śledczy podkreślają jednak, że taka lekkomyślność mogła skończyć się tragicznie.
Źródło: Aktualności Policja Lubelska
