W miniony piątek, na trasach wojewódzkiej 819 i krajowej 82, doszło do niecodziennego zdarzenia, które wywołało niepokój wśród mieszkańców. Zgłoszenia do włodawskich służb dotyczyły uszkodzeń linii energetycznych na niemal 10-kilometrowym odcinku, biegnącym przez miejscowości takie jak Lubowierz, Kołacze, Stary Brus i Laski Bruskie. Odpowiedzialny za incydent kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia.
Błyskawiczna reakcja policji
Po otrzymaniu zgłoszeń, włodawscy funkcjonariusze drogówki natychmiast podjęli interwencję. W rejonie Lasków Bruskich natrafili na ciągnik rolniczy z przyczepioną lawetą, na której przewożona była koparka. Uwagę policjantów przykuły widoczne uszkodzenia na ramieniu maszyny, które sugerowały zerwanie przewodów elektrycznych oraz światłowodowych. Dodatkowo, na jej lakierze widoczne były ślady opaleń, będące skutkiem wyładowań elektrycznych.
Ustalenie tożsamości kierowcy
Kierującym okazał się 65-letni mieszkaniec gminy Stary Brus. Mężczyzna został zatrzymany przez policję w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Testy wykazały, że był trzeźwy. Według jego relacji, trasa ta była mu dobrze znana, ponieważ regularnie ją pokonywał tym samym zespołem pojazdów. Mimo wszystko, tym razem podróż zakończyła się spowodowaniem znacznych szkód.
Brak ofiar, ale poważne skutki
Na szczęście, w wyniku incydentu nikt nie ucierpiał. Policjanci przeprowadzili szczegółowe oględziny i sporządzili odpowiednią dokumentację. Zebrane materiały dowodowe trafią do Sądu Rejonowego we Włodawie, gdzie kierowca odpowie za nieprawidłowy transport ładunku oraz stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym.
Źródło: Aktualności Policja Lubelska
