W połowie stycznia Lublin stał się miejscem, gdzie doszło do poważnego oszustwa, które dotknęło 91-letnią mieszkankę miasta. Kobieta została pozbawiona 65 tysięcy złotych przez osoby podszywające się pod funkcjonariuszy policji, rzekomo zaangażowanych w rozpracowywanie niebezpiecznej grupy przestępczej.
Oszustwo i natychmiastowa reakcja policji
Po zgłoszeniu przestępstwa, policjanci z wydziału „mienia” Komendy Miejskiej Policji w Lublinie szybko przystąpili do działania. Zaledwie kilka godzin po incydencie, zatrzymali 18-latka, który bezpośrednio odebrał pieniądze od oszukanej kobiety. Przy mężczyźnie znaleziono zarówno pełną kwotę, jak i nóż, który miał przy sobie podczas wizyty u emerytki.
Rozwój śledztwa i zatrzymanie kolejnego podejrzanego
Jednak to był dopiero początek działań lubelskiej policji. W wyniku szczegółowej analizy materiałów dowodowych, funkcjonariusze odkryli powiązania 18-latka z większą grupą przestępczą. Trop śledczych doprowadził ich do 19-letniego mężczyzny w Gdyni, który pełnił rolę koordynatora i rekrutera tzw. „odbieraków” – osób odpowiedzialnych za fizyczne przejmowanie wyłudzonych pieniędzy.
Zarzuty i konsekwencje prawne
Po zatrzymaniu 19-latka, śledczy przedstawili mu zarzuty związane z udziałem w zorganizowanym oszustwie. Na wniosek policjantów oraz prokuratora, sąd zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy. Zatrzymanemu grozi kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności, co pokazuje powagę zarzucanych mu czynów.
Cała sprawa pokazuje skuteczność i determinację lubelskiej policji w walce z przestępczością, a także ostrzega przed rosnącym zagrożeniem ze strony oszustów, którzy coraz częściej sięgają po coraz bardziej wyrafinowane metody działania.
Źródło: KMP Lublin
